Opublikowano: 11.05.2026 15:32
Worek nagród dla SAE AeroDesign
Studenci z Koła Naukowego SAE AeroDesign wrócili ze Stanów Zjednoczonych z kilkoma nagrodami! W zawodach SAE Aero Design West 2026 osiągnęli: 1. miejsce za dokumentację techniczną w klasie Regular, a także 3. miejsce overall, 3. miejsce za wykonanie misji i 2. miejsce za prezentację w klasie Advanced. Podczas edycji East wywalczyli: 1. miejsce za dokumentację techniczną i 7. miejsce za prezentację w klasie Regular, a także 5. miejsce za dokumentację techniczną w klasie Advanced.
Tegoroczna misja klasy Advanced w zawodach SAE Aero Design polegała na autonomicznym dostarczeniu oraz odebraniu ładunku z wyznaczonej strefy (DLZ – Designated Landing Zone). Misja klasy Advanced nie różniła się między edycjami East i West. Głównym celem było wykonanie jak największej liczby segmentów misji w sposób autonomiczny, ponieważ właśnie za autonomię przyznawane są najwyższe mnożniki punktowe.
Misja składała się z kilku kolejnych etapów: Conventional Takeoff – klasyczny start z pasa i przejście do stabilnego lotu, Payload Delivery – dostarczenie ładunku do wyznaczonej strefy, Payload Capture – podjęcie ładunku z DLZ oraz Return To Base – powrót do strefy startu. Sam samolot miał też ograniczenia konstrukcyjne: maksymalna rozpiętość skrzydeł wynosiła 120 cali (~3,05 m), maksymalna masa 3,5 lb (~1,59 kg), dopuszczalny był wyłącznie elektryczny napęd oraz maksymalnie 3 silniki i 3 śmigła. Wyznaczona strefa DLZ miała rozmiar 8×8 stóp i była przygotowywana przez sam zespół na miejscu zawodów. Kluczowe było, aby ładunek po dostarczeniu pozostał całkowicie wewnątrz tej strefy. W praktyce oznacza to, że klasa Advanced jest obecnie konkurencją bardzo interdyscyplinarną – oprócz aerodynamiki i konstrukcji samolotu ogromną rolę odgrywają autonomia lotu, systemy sterowania, computer vision/sensing, mechanizmy chwytania i zrzutu ładunku oraz integracja elektroniki i oprogramowania. Ogromnym wyzwaniem dla uczestników był czas – cały lot musiał zmieścić się w czasie 4 minut, a zespoły otrzymywały bonus za szybkie wykonanie misji.
– Organizatorzy narzucają bardzo ciasne terminy, przez co w ciągu zaledwie kilku miesięcy musimy zaprojektować, zbudować i przetestować samoloty praktycznie od zera. Szczególnie trudne było to w klasie Regular, gdzie w tym roku pojawił się zupełnie nowy regulamin. Dodatkowo nie mogliśmy oprzeć się na doświadczeniach z poprzedniego sezonu, ponieważ nasz zespół nie realizował wtedy projektu w tej klasie. Oznaczało to konieczność równoczesnego opracowania nowych założeń konstrukcyjnych, metod obliczeniowych i procesów produkcyjnych w bardzo krótkim czasie – mówi Maria Gniewosz z Koła Naukowego SAE AeroDesign.
Podczas zawodów w Stanach Zjednoczonych nasi studenci musieli mierzyć się z bardzo zmienną pogodą. Ostre słońce i wysokie temperatury negatywnie wpływały na elektronikę oraz foliowe poszycia konstrukcji, co wymagało od nich ciągłego monitorowania stanu samolotów i szybkich napraw między lotami. Z kolei wysoka wilgotność powodowała odkształcanie się drewnianych elementów konstrukcyjnych, co miało wpływ na właściwości aerodynamiczne i wytrzymałość modeli. Podczas drugiej edycji zawodów dodatkowym utrudnieniem były intensywne opady deszczu oraz burze, które momentami całkowicie uniemożliwiały wykonywanie lotów.
– Najbardziej zadowoleni jesteśmy z tego, że byliśmy w stanie stworzyć unikatowe bezzałogowe statki powietrzne, które były w stanie spełnić swoją misję. Obie edycje zawodów nauczyły nas bardzo wiele w tak krótkim czasie – jak działać pod presją jako zespół oraz które rozwiązania techniczne najlepiej sprawdzają się w praktyce. Kontakt z drużynami z całego świata i osobami z branży lotniczej oraz wymiana doświadczeń nie tylko zgłębiła naszą wiedzę o lotnictwie, ale też dała nam nowe spojrzenie na to, w jaki sposób aplikować pewne rozwiązania technologiczne – podkreśla nasza studentka. – Jednak najwięcej satysfakcji dała nam poprawa wyników z edycji East. Na ostatniej edycji byliśmy gotowi na wszelkie czynniki, których nie byliśmy w stanie przewidzieć. Nauka na błędach i możliwość wyciągnięcia z nich wniosków jest jedną z najlepszych umiejętności, jakie można wyciągnąć z pracy w kole.
Zawody w Stanach Zjednoczonych już się skończyły, jednakże SAE AeroDesign nie zwalnia tempa. Pod koniec czerwca nasi studenci wezmą udział w ostatnich zawodach w tym roku – Air Cargo Challenge, które odbędą w Stuttgarcie, w Niemczech. Wystartują tam z kompozytowym samolotem o dużej rozpiętości skrzydeł, który ma na celu udźwignąć jak największą ilość ładunku.
– Czeka nas jeszcze dużo pracy i testów, aby być w pełni przygotowanymi na za dwa miesiące. Poza kolejnymi zawodami skupimy się również na dzieleniu się swoją pasją do lotnictwa oraz naszymi rozwiązaniami technologicznymi na różnych konferencjach i targach. W najbliższym czasie mamy zamiar wziąć udział w Konferencji "Technology & People: The Future Of Green Aviation" w Rzeszowie, na pikniku przy Centrum Nauki Kopernik i w drzwiach otwartych naszej uczelni – podsumowuje Maria Gniewosz.
Podobne tematy: