Przejdź do treści

Opublikowano: 19.01.2026 14:33

Sprawdzamy, co się dzieje z aplikacją Gdzie To Metro

Obraz
Grafika prezentująca, jak działa aplikacja Gdzie To Metro

Zobacz również

Nie wiesz, jak wyjść z metra? Aplikacja zespołu z PW już dostępna

W trzy lata można skończyć studia, nauczyć się nowego języka, zwiedzić świat. Można też stworzyć aplikację, która pomoże warszawiakom i osobom nieznającym miasta lub mającym problemy z poruszaniem się, znalezienie optymalnej trasy w metrze. Taki plan został właśnie zrealizowany w Międzywydziałowym Kole Naukowym „Smart City”. 

Efekt pracy zespołu z PW można pobrać z Google Play i App Store już od ponad roku. Wszystko zaczęło się od studenckiego projektu, a dzisiaj służy on tysiącom użytkowników, którzy chcą znaleźć właściwą drogę w Metrze Warszawskim. 

Historia tego projektu zaczyna się… w Barcelonie. To tam Bartosz Wiktorzak – wtedy student, a dzisiaj absolwent Politechniki Warszawskiej i kierownik merytoryczny projektu – przekonał się, jak problematyczne jest szukanie wind na stacjach metra i jak bardzo takie poszukiwania torpedują plan zwiedzania. Tamta podróż z przyjaciółką poruszającą się na wózku uruchomiła lawinę wydarzeń, która zaowocowała stworzeniem i udostępnieniem aplikacji Gdzie To Metro. 

Aplikacja pozwala wyznaczyć trasę przez labirynt podziemnych korytarzy na stacjach, a także sprawdzić schemat każdej z nich i okolicznych dworców, np. przejść pod Dworcem Centralnym. Po wyznaczeniu trasy podpowie, do którego wagonu metra wsiąść, aby być najbliżej wyjścia. Gdzie To Metro poprowadzi też po samej stacji – z peronu do wybranego celu – wybierając najlepsze wyjście. Ponadto, aplikacja ma kilka trybów, które pozwalają na dostosowanie generowanej trasy do potrzeb użytkownika, np. dla osób poruszających się na wózkach czy rodziców z wózkami dziecięcymi trasy przebiegają tylko przez windy, a dla osób niewidomych zapewnione są bogatsze opisy otoczenia.

Garść statystyk

– Aplikację pobrało łącznie już ponad 7 tysięcy osób, a każdego miesiąca regularnie korzysta z niej ok. 500 osób – to naszym zdaniem dobry wynik, biorąc pod uwagę, że przeciętny użytkownik będzie sprawdzał raczej tylko nowe i problematyczne dla niego stacje, zamiast tych znanych mu na co dzień – komentuje Mikołaj Domagalski.

– Stacją najbardziej problematyczną (najczęściej otwieraną i wyszukiwaną przez użytkowników) jest Świętokrzyska – dodaje Bartosz Wiktorzak. – Stale monitorujemy sygnały spływające od użytkowników i w miarę możliwości reagujemy na ich sugestie. Wydajemy też aktualizacje, gdy wykryjemy jakieś drobne błędy. 

Opinie użytkowników

Przez ponad rok działania aplikacji zespół otrzymał wiele wiadomości od użytkowników. Pani Anna napisała na Facebooku tak: „Jestem nauczycielem orientacji przestrzennej – uczę poruszania się po Warszawie osoby słabowidzące i niewidome. Testuję od tego miesiąca waszą aplikację i jestem zachwycona – moim uczniom bardzo ułatwia poruszanie się, jest cudowna!”. Kolejna użytkowniczka, Agata, wysłała e-maila z wiadomością: „Mam fatalną orientację pod ziemią. Nawet nie wiem, w którą stronę wyjść z metra. Ta aplikacja to dla mnie gamechanger. Nie jestem osobą z niepełnosprawnościami a tak bardzo mi pomaga. Bez niej nawet nie wchodzę do metra”. 

– Takie słowa są dla nas bardzo motywujące i dają nam jeszcze większą satysfakcję, bo widzimy, że aplikacja rzeczywiście sprawdza się w praktyce i pomaga ludziom na co dzień – mówi Gabriela Szewczuk-Postek.

Konferencje

Dzięki wygranemu niedawno konkursowi z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Wsparcie studentów w zakresie podniesienia ich kompetencji i umiejętności” zespół miał okazję zaprezentować efekty swoich prac na dwóch konferencjach. 

W ramach udziału w International Conference on Indoor Positioning and Indoor Navigation w Tampere Finlandii odbyła się prezentacja i opublikowano artykuł naukowy pt. „Effective Indoor Navigation in a Metro System and Dependency on the Positioning Precision” poświęcony aplikacji. Nasi młodzi naukowcy i przedsiębiorcy mogli też wymienić się doświadczeniami z ludźmi, którzy również tworzą rozwiązania w dopiero rozwijającej się branży nawigacji wewnątrz budynków, a także zobaczyć aktualne trendy. Konferencja M-Enabling Summit w Waszyngtonie była poświęcona rozwiązaniom technicznym wspomagającym osoby z niepełnosprawnościami.

– Na obydwu konferencjach byliśmy jedyną reprezentacją z Polski i spotkaliśmy się z bardzo pozytywnym odbiorem – największe uznanie budziła skala naszego wdrożenia (wszystkie stacje metra) oraz to, w jaki sposób naukę wykorzystaliśmy w praktyce do pomocy osobom ze szczególnymi potrzebami – wspomina Jerzy Jastrzębiec-Jankowski. – Nasi rozmówcy często „zazdrościli” Warszawie – chcieliby, aby podobną aplikację wdrożono również w ich miastach. My sami, mając okazję podróżować metrem np. w Nowym Jorku, gdzie mieliśmy przesiadkę, możemy potwierdzić – tam problem orientacji w labiryncie podziemnych korytarzy jest dodatkowo spotęgowany przez większą złożoność całej sieci metra.

Przyszłość

– Dzięki tym inspirującym rozmowom, mogliśmy utwierdzić się w przekonaniu co do zasadności naszego projektu, ale wiemy też, co ewentualnie możemy zmienić w przyszłości – na przykład, nie chcemy ograniczać się tylko do wdrażania nawigacji w innych systemach metra czy kolei, ale na celowniku mamy też obiekty takie jak szpitale, lotniska czy muzea – opowiada Mikołaj Domagalski. – Obserwując rynek uważamy, że tego typu systemy będą coraz chętniej wdrażane. Planujemy też poszukiwać dalszego finansowania na nowe wdrożenia. 

Aplikację można pobrać z Google Play lub App Store, a opiniami i sugestiami podzielić się, korzystając z adresu info@gdzietometro.pl

Zobacz również

Nie wiesz, jak wyjść z metra? Aplikacja zespołu z PW już dostępna

W trzy lata można skończyć studia, nauczyć się nowego języka, zwiedzić świat. Można też stworzyć aplikację, która pomoże warszawiakom i osobom nieznającym miasta lub mającym problemy z poruszaniem się, znalezienie optymalnej trasy w metrze. Taki plan został właśnie zrealizowany w Międzywydziałowym Kole Naukowym „Smart City”. 

Podobne tematy: