Opublikowano: 07.05.2026 10:39
Absolwenci PW: Aleksandra Dajer
Skończyli studia na Politechnice Warszawskiej, a dzisiaj z powodzeniem rozwijają swoje kariery zawodowe. Pytamy ich o wspomnienia z czasów studenckich, wykorzystywanie zdobytych wówczas umiejętności w pracy oraz rady dla osób, które zastanawiają się nad swoją przyszłością.
Imię i nazwisko
Aleksandra Dajer
Studia ukończone na Politechnice Warszawskiej
Wydział Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej na kierunku budownictwo, studia inżynierskie i magisterskie. Rok ukończenia 2025.
Wybrałam te studia, bo…
fascynuje mnie to, że za każdą przestrzenią, w której żyjemy, pracujemy i odpoczywamy, stoi czyjaś wiedza, odpowiedzialność i wyobraźnia. Budownictwo to dla mnie coś znacznie więcej niż projektowanie i wznoszenie obiektów. To realny wpływ na codzienność ludzi. To właśnie w budynkach spędzamy większość życia (wg statystyk aż 80%!), dlatego chciałam uczestniczyć w tworzeniu miejsc, które są nie tylko trwałe i funkcjonalne, ale też bezpieczne, komfortowe i przyjazne użytkownikom.
Ten kierunek wybrałam również dlatego, że łączy w sobie wiele elementów, które są mi bliskie: analityczne myślenie, rozwiązywanie konkretnych problemów, pracę zespołową i widoczny efekt końcowy. Pociąga mnie moment, w którym idea, rysunek i obliczenia stopniowo zamieniają się w rzeczywistą przestrzeń, która zaczyna służyć ludziom przez lata. To daje ogromną satysfakcję i poczucie sensu.
Budownictwo jest dla mnie dziedziną, która pozwala łączyć konkret, wiedzę inżynierską i realny wpływ na otaczającą nas przestrzeń. Chciałam rozwijać się w obszarze, który pozwala nie tylko zdobywać specjalistyczną wiedzę, ale też współtworzyć otoczenie mające znaczenie dla jakości życia. Dlatego wybór tych studiów był dla mnie bardzo naturalny. Wiedziałam, że chcę być częścią procesu, który realnie zmienia świat wokół nas.
Trzy słowa, które jako pierwsze przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o studiach
Wyzwanie, Rozwój, Społeczność
Wyzwanie, bo studia nauczyły mnie mierzyć się z ambitnymi zadaniami, wychodzić poza schematy i szukać rozwiązań nawet wtedy, gdy coś na początku wydawało się trudne lub nieoczywiste.
Rozwój, ponieważ był to czas intensywnej nauki, zdobywania nowych kompetencji i odkrywania, w jakim kierunku chcę się zawodowo oraz osobiście rozwijać.
Społeczność natomiast dlatego, że studia to nie tylko wiedza, ale też ludzie. Wspólna praca, wzajemne wsparcie, wymiana doświadczeń i relacje, które często zostają na długo po zakończeniu nauki.
Najlepsze wspomnienie ze studiów
Najlepsze wspomnienie ze studiów to dla mnie momenty, w których intensywna praca, stres i zmęczenie nagle zamieniały się w ogromną satysfakcję. Szczególnie zapadły mi w pamięć te chwile po oddaniu trudnych projektów, kiedy razem ze znajomymi mogliśmy odetchnąć, podsumować wszystko, przez co właśnie przeszliśmy i po prostu cieszyć się, że daliśmy radę.
To właśnie te doświadczenia najlepiej pokazały mi, że studia to nie tylko nauka, ale też emocje, relacje i poczucie, że razem można przejść przez naprawdę wymagające wyzwania. Najbardziej pamiętam więc nie jeden konkretny dzień, ale atmosferę wspólnego działania, wzajemnego wsparcia i radości, która pojawiała się po każdym dużym sukcesie.
Największe wyzwanie/największa trudność na studiach
Największym wyzwaniem podczas studiów było dla mnie połączenie nauki z pracą zawodową. Wymagało to bardzo dobrej organizacji, konsekwencji i umiejętności ustalania priorytetów, zwłaszcza w okresach intensywnych projektów, zaliczeń i egzaminów. Choć nie zawsze było łatwo, to właśnie to doświadczenie nauczyło mnie systematyczności, odpowiedzialności i działania pod presją czasu. Z perspektywy czasu wiem, że była to trudność, która jednocześnie bardzo mnie rozwinęła – zarówno jako studentkę, jak i osobę przygotowaną do wyzwań zawodowych.
Obecnie pracuję
w firmie Profbud na stanowisku Inżynier Projektu w Dziale Rozwoju Biznesu. Odpowiadam za kompleksowe przygotowanie inwestycji od etapu koncepcji, przez koordynację wielobranżowych prac projektowych, po wprowadzenie projektu do realizacji i sprzedaży. Uczestniczę również w procesie realizacyjnym.
Równolegle współpracuję z Centrum Analiz Budowlanych Politechniki Warszawskiej jako Członek Zespołu ds. Analiz Budowlanych, gdzie zajmuję się analizą techniczną zagadnień budowlanych oraz wsparciem prac eksperckich dotyczących obiektów budowlanych.
Jestem również mentee programu Młodzi Liderzy Budownictwa organizowanego przez Polski Związek Pracodawców Budownictwa. Udział w tym programie traktuję jako cenne uzupełnienie mojego rozwoju zawodowego, ponieważ daje możliwość spojrzenia na branżę budowlaną z dużo szerszej perspektywy – nie tylko przez pryzmat wiedzy technicznej, ale również zarządzania, współpracy i rozwoju kompetencji „miękkich”. To inicjatywa, która pozwala uczyć się od doświadczonych praktyków, lepiej rozumieć wyzwania stojące przed sektorem oraz poznawać mechanizmy, które kształtują współczesne budownictwo. Równie ważnym aspektem programu jest dla mnie możliwość nawiązywania wartościowych relacji z osobami, które łączy zaangażowanie, ambicja i chęć realnego wpływu na rozwój branży. Uważam, że programy tego typu tworzą przestrzeń do wymiany doświadczeń, inspirują do myślenia w szerszej skali i pomagają świadomie budować swoją ścieżkę zawodową. To także szansa, by rozwijać kompetencje, które w przyszłości są równie ważne jak wiedza merytoryczna – otwartość, umiejętność współpracy i zdolność patrzenia na budownictwo w sposób strategiczny.
Najważniejsza rzecz, której nauczyłem/am się na studiach, a dzisiaj wykorzystuję w pracy
Najważniejszą rzeczą, której nauczyłam się na studiach i którą dziś wykorzystuję w pracy, jest umiejętność analitycznego myślenia i szukania rozwiązań nawet w złożonych sytuacjach. Studia nauczyły mnie, że za każdym problemem stoi konkretny mechanizm, który można zrozumieć, uporządkować i przełożyć na praktyczne działanie.
Bardzo cenne okazało się także przystosowanie do pracy pod presją czasu, dobra organizacja i umiejętność współpracy z innymi. To właśnie te kompetencje, rozwijane podczas realizacji projektów, przygotowań do zaliczeń i łączenia wielu obowiązków jednocześnie, dziś pomagają mi sprawnie działać w środowisku zawodowym.
Co bym powiedziała młodej osobie, która ma podjąć decyzję o swojej przyszłości?
Powiedziałabym, żeby nie bała się wybierać drogi, która naprawdę ją ciekawi, nawet jeśli dziś nie ma jeszcze wszystkich odpowiedzi. Decyzja o przyszłości jest ważna, ale nie musi oznaczać wyboru „na całe życie” – dużo ważniejsze jest to, żeby dać sobie szansę na rozwój, zdobywanie doświadczeń i lepsze poznanie siebie.
Warto słuchać swoich zainteresowań, ale jednocześnie być otwartym na zmiany, bo to właśnie w działaniu najczęściej odkrywamy, co naprawdę nas angażuje i w czym czujemy się najlepiej. Nie trzeba mieć wszystkiego zaplanowanego od początku. Najważniejsze to wybrać kierunek, który daje przestrzeń do nauki, rozwoju i budowania własnej drogi.
Powiedziałabym też, żeby nie bała się wyzwań. To właśnie one najczęściej uczą najwięcej, budują pewność siebie i pokazują, że potrafimy znacznie więcej, niż początkowo nam się wydaje.
Podobne tematy: