Opublikowano: 21.04.2026 13:33
Gdy architektura wchodzi na scenę. Studenci PW w roli scenografów
Na Wydziale Architektury PW odbyło się seminarium, w ramach którego studenci zaprojektowali scenografie do znanych sztuk teatralnych i operowych, a także zbudowali szczegółowe makiety. Wcześniej zajrzeli tam, gdzie widz na ogół nie ma wstępu: do ślusarni, stolarni i malarni Teatru Narodowego w Warszawie.
Scenografia łączy architekturę z narracją — to sztuka kształtowania przestrzeni za pomocą dekoracji, światła i materiału. Seminarium pt. „Projekt scenografii do wybranej sztuki teatralnej” na siódmym semestrze jednolitych studiów magisterskich poprowadziła mgr inż. arch. Julia Cieślak pod kierunkiem dr. hab. inż. arch. Radosława Achramowicza, prof. PW z Zakładu Projektowania i Teorii Architektury.
– Zależało nam, aby studenci sprawdzili swój warsztat w pokrewnym, choć rzadko obecnym w architektonicznej dydaktyce kontekście – wyjaśnia mgr inż. arch. Julia Cieślak. – Scenografia, podobnie jak architektura, to projektowanie w trzech wymiarach, ale tutaj na pierwszym miejscu staje narracja i kreowanie iluzji w bardzo rygorystycznych ramach technicznych teatru.
Anatomia przestrzeni scenicznej
Pierwszym etapem zajęć było dogłębne zrozumienie mechanizmów rządzących teatrem, które dla architekta stanowią specyficzny rodzaj wytycznych projektowych. Studentki i studenci uczyli się, jak zbudowane jest pudło sceniczne, czyli zamknięta przestrzeń, w której rozgrywa się spektakl. Analizowali proporcje okna portalowego, które niczym rama obrazu ogranicza i ukierunkowuje spojrzenie widza. Poznali rygorystyczne reguły wyznaczające pole widoczności, uświadamiając sobie, że scenografia musi działać równie dobrze dla osoby siedzącej w pierwszym rzędzie, jak i dla widza na najwyższym balkonie. Ponadto zgłębiali działanie skomplikowanych instalacji umożliwiających błyskawiczną zmianę dekoracji, takich jak zapadnie wbudowane w podłogę sceny, potężne sztankiety do zawieszania elementów z góry oraz wózki sceniczne przesuwające całe układy dekoracji z boku i z głębi sceny.
Teatr od kulis
Żeby zobaczyć, jak projekty stają się sceniczną rzeczywistością, studentki i studenci opuścili mury uczelni, odwiedzając techniczne zakamarki Teatru Wielkiego Opery Narodowej oraz Teatru Narodowego w Warszawie. Pod opieką Zbigniewa Kośki, zastępcy dyrektora ds. technicznych Teatru Narodowego, zwiedzili ogromne zaplecze produkcyjne, w tym ślusarnię, stolarnię, modelatornię, tapicernię i malarnię. Przyszli architekci z bliska prześledzili rzemieślnicze procesy – od obróbki surowych materiałów po ostateczny montaż gotowych elementów na scenie. Bezpośrednia obserwacja uświadomiła im, jak złożonym przedsięwzięciem jest przeniesienie wizji scenografii do skali rzeczywistej, co podczas spektaklu pozostaje całkowicie ukryte przed wzrokiem publiczności.
Własne projekty – od koncepcji po makietę
Głównym wyzwaniem, przed którym stanęli uczestnicy seminarium, było stworzenie autorskiego projektu scenografii do wybranej sztuki w trzech odsłonach, a następnie przełożenie go na fizyczną makietę przestrzenną. Studenci musieli przy tym respektować rzeczywiste ograniczenia techniczne i uwarunkowania mechaniki teatralnej.
Ważnym elementem warsztatów okazały się eksperymenty z oświetleniem. Przyszli architekci pracowali w zaciemnionej przestrzeni, używając latarek oraz barwnych filtrów, by na własne oczy przekonać się, jak światło buduje i przekształca przestrzeń sceniczną. Zwieńczeniem tych poszukiwań były nie tylko imponujące makiety, ale również kompletna dokumentacja zwierająca szczegółowe rysunki techniczne i wizualizacje na bazie zdjęć makiet.
Wśród zrealizowanych projektów znalazła się między innymi „Madame Butterfly” Giacomo Pucciniego. Zofia Witkowska i Maria Olczak opracowały scenografię do tej klasycznej opery, a ich projekt obejmował storyboard kolejnych scen, rysunki techniczne, detale elementów scenicznych z systemem mocowania oraz precyzyjnie dopracowany detal sceny finałowej.
Z kolei Tomasz Wróblewski i Melania Woźniak zmierzyli się z dramatem norweskiego noblisty Jona Fossego, tworząc projekt do sztuki „Ktoś tu przyjdzie”. Ich koncepcja opierała się na przenikaniu i grze świateł, tymczasowości struktury scenicznej oraz wykorzystaniu cieni i projekcji.
Wszechstronne wykształcenie otwierające nowe drogi kariery
Seminarium udowodniło, że kompetencje kształcone na Wydziale Architektury PW – myślenie przestrzenne, praca ze światłem i materiałem czy precyzja techniczna – świetnie sprawdzają się także w scenografii. W ciągu jednego semestru studenci przeszli pełną drogę: od poznania reguł sceny, przez kontakt z zapleczem teatru, po samodzielny projekt.
– To doświadczenie, które otwiera nowe perspektywy zawodowe dla naszych studentów – podsumowuje prowadząca zajęcia Julia Cieślak. – Chcieliśmy pokazać, że ich kompetencje są niezwykle pożądane nie tylko w tradycyjnych biurach projektowych, ale też w teatrze, filmie czy przy tworzeniu dużych wystaw przestrzennych. Wielu absolwentów WAPW z powodzeniem odnajduje się dziś w takich właśnie rolach zawodowych.
Podobne tematy: