Znak Politechniki Warszawskiej

Koło Naukowe Energetyków świętuje 50-lecie

W formularzach, które kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu wypełniali kandydaci na członków Koła, pojawiały się pytania o średnią ocen, a nawet o posiadanie komputera. Dzisiaj na początku ważniejsze są zapał, zaangażowanie i chęć do pracy. Młodzi energetycy uczą się, jak tworzyć własne konstrukcje, ale także zdobywają doświadczenia administracyjne i kontakty do ludzi z branży.

Kamil Kubiński uruchamia turbinę gazową

Na piknikach czy pokazach hałas turbiny gazowej zawsze wywołuje zainteresowanie, fot. BPI

W 1966 roku w Polsce na ekrany telewizorów wchodził serial „Czterej pancerni i pies”, w Stanach Zjednoczonych rozpoczęto budowę World Trade Center, a w Chinach Mao Zedong inicjował rewolucję kulturalną. W Francji z kolei uruchamiano pierwszą na świecie elektrownię pływową. W tym samym roku zaczyna się historia działającego na Politechnice Warszawskiej Koła Naukowego Energetyków, jednej z najstarszych organizacji studenckich na naszej Uczelni.

Koło zrzesza przede wszystkim studentów energetyki. Niektórzy byli wręcz na takie studia skazani. – W lipcu złożyłem wszystkie dokumenty na studia, w sierpniu w dniu moich urodzin wszedłem na stronę Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa, a tam informacja, że obchodzimy Dzień Energetyka – opowiada Kamil Kubiński, Członek Zarządu KNE ds. projektów.

Wśród członków Koła są jednak też osoby z innych wydziałów: Elektrycznego, Chemicznego czy Instalacji Budowlanych, Hydrotechniki i Inżynierii Środowiska. – Nie patrzymy na to, jaki ktoś studiuje kierunek, tylko na to, co chce robić – mówi Artur Juchniewicz, Wiceprezes i Członek Zarządu KNE ds. personalnych. – Nie od razu trzeba zbudować turbinę gazową vol. 4 – dodaje Prezes Małgorzata Oleszczuk.

Konstruktorzy

Trudno jednak nie zauważyć, że członkowie KNE, szczególnie intensywnie w ostatnich latach, zaangażowali się w pracę nad własnymi projektami konstrukcyjnymi. – Budujemy swoje urządzenia, żeby pokazać ludziom, jak to wszystko działa – wyjaśnia Kamil Kubiński. – Zbudowaliśmy dwie turbiny gazowe, w drugiej wykorzystaliśmy elementy użyte w pierwszej. Na bazie tej turbiny powstał model elektrowni, a w zasadzie elektrociepłowni gazowej. Zbudowaliśmy też model kotła fluidalnego i turbinę wiatrową. Niedawno stworzyliśmy model sieci elektroenergetycznej zasilanej turbiną wodną Peltona. Teraz chcemy zbudować trzecią turbinę gazową, pracującą w układzie zamkniętym, czyli bardzo kompaktową, małą, ale też dużo bardziej skomplikowaną.

Projekt ten został już doceniony na Pokazie Innowacyjnych Konstrukcji Studenckich, zorganizowanym przez Niezależne Zrzeszenie Studentów PW. Podczas tego wydarzenia swoje pomysły prezentują różne koła naukowe działające na naszej Uczelni.

Praca przy tego typu konstrukcjach to dla studentów okazja, by zdobyć praktyczne doświadczenie, przetestować swoje pomysły, pokazać kreatywność i innowacyjne podejście.

Członkowie Zarządu KNE przeglądają archiwalne dokumenty

Członkowie obecnego Zarządu KNE (od lewej): Małgorzata Oleszczuk, Kamil Kubiński, Agnieszka Zyga. Damian Artyszak i Artur Juchniewicz przeglądają archiwalne dokumenty, fot. BPI

Popularyzatorzy nauki

– Realizujemy projekty techniczne, ale nie tylko – zwraca uwagę Agnieszka Zyga, w Zarządzie KNE odpowiedzialna za sprawy organizacyjno-finansowe.

W tegoroczne wakacje uruchomiona została strona internetowa projektu Inwestycje Energetyczne. Prezentuje ona informacje o wszystkich inwestycjach prowadzonych w polskiej energetyce. – Docierają do nas głosy, że firmy korzystają ze strony przy tworzeniu prezentacji – mówi Artur Juchniewicz. – To świetne uczucie, że jesteśmy studentami, a mamy wpływ na branżę.

Koło Naukowe Energetyków organizuje też debaty oksfordzkie, konferencje i wyjazdy. Można powiedzieć, że to już elementy tradycji. A do tego ważne czynniki spajające grupę i wzmacniające identyfikację z Kołem.

– Pod koniec 2014 roku, kiedy byłam w Kole od dwóch miesięcy, koordynator zajmujący się debatą oksfordzką wyjechał na studia za granicę – wspomina Małgorzata Oleszczuk. – Wcześniej zaproponował mi, żebym poprowadziła ten projekt. To było zobowiązanie. Debata miała dotyczyć energetyki jądrowej, a robiliśmy ją wspólnie z PGE EJ1. Przeszłam wtedy szybki kurs tego, jak poruszać się w świecie administracji. Debata okazała się sukcesem. Zgromadziliśmy dużą widownię. Przyszła pani z Ministerstwa Gospodarki, przedstawiciele PGE, nasza kadra z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa…

– Wszyscy wspominamy też konferencję naukowo-techniczną z października zeszłego roku – opowiada Damian Artyszak, Członek Zarządu Koła zajmujący się promocją. – Objechaliśmy całą Europę Środkową: Polskę, Słowację, Czechy, Austrię, Węgry, Włochy, Słowenię. Odwiedzaliśmy zakłady energetyczne i oglądaliśmy, jak wszystko wygląda w praktyce. To było niesamowite przeżycie. Agnieszka Zyga dodaje: – Na studiach nie mamy możliwości, żeby obejrzeć takie obiekty i porozmawiać z ludźmi, którzy tam pracują.

Członków Koła Naukowego Energetyków i ich konstrukcje można zobaczyć na piknikach, festiwalach, dniach otwartych. Hałas pracującej turbiny gazowej zawsze wywołuje zainteresowanie zwiedzających. – Od kilku lat zmierzamy w stronę popularyzacji nauki – wyjaśnia Damian Artyszak. – Przygotowujemy atrakcje szczególnie dla najmłodszych. Ostatnio na XX Festiwalu Nauki pokazywaliśmy dzieciakom, skąd się bierze prąd w gniazdku.

Archiwalna deklaracja pracy w KNE

W deklaracji pracy w KNE kiedyś trzeba było m.in. odpowiedzieć na pytanie o posiadanie komputera, fot. BPI

Jubileusz

5 listopada 2016 roku Koło Naukowe Energetyków będzie uroczyście świętować swoje 50-lecie. Dzień wcześniej odbędzie się Ogólnopolska Konferencja Młodych Energetyków. Na stronie KNE otwarto formularz. Mogą się w nim zapisywać byli i obecni członkowie Koła. Wśród nich znaleźli się i tacy, którzy do organizacji należeli w 1969 czy 1975 roku. Oni pamiętają o KNE, a KNE pamięta o nich. Ogromna w tym zasługa prof. dr. hab. inż. Józefa Portachy. Opiekun KNE PW w latach 1971–2009, a obecnie honorowy Opiekun Koła bardzo dbał o staranne dokumentowanie działalności organizacji. Dlatego dzisiejsze archiwum KNE jest tak duże i bogate.

– Kiedy na różnych piknikach rozmawiałem z ludźmi z innych kół, a oni mówili, że działają np. od kilku miesięcy, z dumą mówiłem: a my od 50 lat – przyznaje Kamil Kubiński.  

 

Agnieszka Kapela

Biuro ds. Promocji i Informacji