Znak Politechniki Warszawskiej

Inżynierowie z Politechniki Warszawskiej wspierają polski przemysł obronny

Naukowcy z Zakładu Mechaniki i Technik Uzbrojenia, który działa na Wydziale Inżynierii Produkcji, pracują nad nowymi typami amunicji. Ich osiągnięcia cenione są w Polsce i wyróżniają się na tle zagranicznej konkurencji. 

Magazyn broni

Nasi naukowcy opracowali technologię wykorzystywaną do wytwarzania rdzeni do broni o kalibrach: 23 mm, 30 mm i 35 mm, fot. imik.wip.pw.edu.pl

Zakład Mechaniki i Technik Uzbrojenia, który powstał w 2005 roku z połączenia Zakładu Mechaniki oraz Zakładu Technik Uzbrojenia, kontynuuje wieloletnie tradycje współpracy naszej Uczelni z przemysłem obronnym. Specjalistów od techniki wojskowej zaczęto na Politechnice Warszawskiej kształcić po zakończeniu I wojny światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Przez lata wykonywali oni wiele prac dla wojska. – Jak armia czegoś potrzebowała, to się tym zajmowaliśmy – przypomina dr hab. inż. Marek Radomski, prof. PW.

Nasi inżynierowie opracowali m.in. armatę balistyczną (kaliber 120 mm) i technologię autofretażu (przeprężania) luf. Pracowali też przy wdrażaniu licencji na przeciwpancerny pocisk rakietowy Spike (opracowali wówczas stanowisko laboratoryjne) i przygotowali do wdrożenia karabin UTIOS na amunicję NATO (kaliber 12,7 mm),

Pociski opracowane na PW w polskiej armii?

Obecnie naukowcy z PW zajmują się przede wszystkim amunicją podkalibrową. Pocisk takiej amunicji jest zbudowany z rdzenia i sabotu. – W stronę celu przemieszcza się tylko rdzeń – wyjaśnia prof. dr hab. inż. Mieczysław Kaczorowski. – Sabot ma zapewnić rozpędzenie rdzenia w lufie do wymaganej prędkości, która w niektórych przypadkach dochodzi do 1800 m/s.

Badacze z Zakładu Mechaniki i Technik Uzbrojenia opracowali technologię wykorzystywaną do wytwarzania rdzeni do broni o trzech kalibrach: 23 mm, 30 mm i 35 mm. Rdzenie produkowane są ze stopu wolframu. Stosuje się do tego metodę metalurgii proszków, która polega na wytwarzaniu przedmiotów z proszków metali, bez topienia ich. Proszki łączą się w jednolitą masę podczas procesu spiekania w atmosferze, którą w tym przypadku jest wodór. Produkty uzyskane dzięki tej metodzie mają szczególne właściwości mechaniczne, np. mogą być bardzo odporne na zużycie.

– Skład mieszanki proszków jest bardzo podobny dla rdzeni do wszystkich kalibrów broni – mówi dr inż. Olgierd Goroch. – Rdzenie mogą charakteryzować się jednak różnymi wymaganiami dotyczącymi właściwości mechanicznych, co wynika z ich przeznaczenia (pociski przeciwpancerne lub fragmentujące). Z tego powodu skład stopu i parametry jego spiekania odgrywają zasadniczą rolę w opracowaniu procesu technologicznego.

Tunel balistyczny

Nasi naukowcy sprawdzają swoją technologię w tunelu balistycznym, fot. imik.pw.edu.pl

Należy podkreślić, że naukowcy z PW opracowali technologię – nie zajmują się produkcją broni i amunicji. Ich rozwiązania wdraża firma MESKO, której głównym zadaniem jest dostarczanie nowoczesnej i wysokiej jakości amunicji i rakiet polskim Siłom Zbrojnym oraz innym podmiotom odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. A to oznacza, że nowo opracowane pociski, nad którymi pracowali badacze z Zakładu Mechaniki i Technik Uzbrojenia, już wkrótce mogą trafić do polskiej armii.

Nasi specjaliści od uzbrojenia nadzorują proces wdrażania swojej technologii. – Będziemy ją jeszcze dopracowywać, rozwijać i unowocześniać – zaznacza prof. Kaczorowski. – Nic nie jest tak dobre, żeby nie mogło być lepsze.

Sukcesy

Inżynierowie z Wydziału Inżynierii Produkcji już teraz mają się czym pochwalić. – Koledzy, którzy ostatnio byli na poligonie i obserwowali testy amunicji, stwierdzili, że nasze rdzenie mają lepsze właściwości niż niemieckie i francuskie – mówi prof. Kaczorowski. – Wcale nie jesteśmy gorsi od potentatów.

Nasi naukowcy mają duże doświadczenie w opracowywaniu technologii wytwarzania rdzeni do pocisków. – Zaczęło się w 1990 roku od amunicji do broni kaliber 125 mm – opowiada dr Radomski – Naszą technologię wdrażaliśmy wtedy w Hucie Metali Wysokotopliwych POLAM, która specjalizowała się w produkcji drutu wolframowego do żarówek. Jak POLAM upadł, przejęliśmy wyposażenie laboratorium i kontynuowaliśmy prace na Politechnice.

Inżynierowie opracowali potem m.in. materiały, które firma MESKO wykorzystała w produkcji rdzeni fragmentujących, stosowanych w amunicji do przeciwlotniczego zestawu artyleryjskiego LOARA.

Nowe wyzwania

Naukowcy z Zakładu Mechaniki i Technik Uzbrojenia pracują obecnie nad rdzeniami do kolejnych pocisków. Politechnika Warszawska jest bowiem członkiem konsorcjum, które bierze udział w konkursie na opracowanie i wykonanie demonstratorów technologii krytycznych elementów do nowej generacji amunicji czołgowej kaliber 120 mm. To konkurs, który na zlecenie Ministerstwa Obrony Narodowej przeprowadza Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Liderem konsorcjum jest firma MESKO, a jej członkami – poza naszą Uczelnią – także Polska Grupa Zbrojeniowa, Wojskowa Akademia Techniczna i Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia. – Po negocjacjach przeszliśmy do fazy formułowania umowy na wykonanie projektu – mówi prof. Kaczorowski.

To ważny projekt z punktu widzenia obronności państwa. – Strategiczne elementy uzbrojenia powinny być produkowane w kraju – zwraca uwagę dr Radomski. – Jeśli kiedykolwiek znajdziemy się w sytuacji kryzysowej, nie będziemy musieli kupować amunicji od innych. Stajemy się w tym względzie samowystarczalni. Pewnej zależności i tak jednak nie unikniemy: rudę wolframu – tak jak wszyscy – sprowadzamy z Chin.

Pracownicy Zakładu Mechaniki i Technik Uzbrojenia

Pracownicy Zakładu Mechaniki i Technik Uzbrojenia, od lewej siedzą: dr inż. Olgierd Groch; dr inż. Zdzisław Lindemann; prof. dr hab. inż. Mieczysław Kaczorowski; dr hab. inż. Janusz Ewertowski, prof. PW; dr hab. inż. Zbigniew Wrzesiński; dr inż. Leszek Cybula. Od lewej stoją: mgr inż. Andrzej Bieńkowski; dr hab. inż. Marek Radomski, prof. PW; dr inż. Zbigniew Gulbinowicz; dr inż. Cyprian Suchocki; dr inż. Robert Piekarski; dr inż. Jan Lewiński; dr Janusz Kaniewski; dr inż. Paweł Skoczylas  

Naukowcy z Wydziału Inżynierii Produkcji mają dużo wyzwań naukowo-badawczych, ale czeka na nich jeszcze inna misja – dydaktyczna: szukanie studentów-pasjonatów i zachęcanie ich, by chcieli zostać specjalistami do spraw uzbrojenia i kontynuowali w ten sposób uczelniane tradycje.

 

Agnieszka Kapela

Biuro ds. Promocji i Informacji