Znak Politechniki Warszawskiej

Eugeniusz Rudnik – inżynier i muzyczny innowator

Absolwent Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej uważany jest dzisiaj za jednego z twórców polskiej szkoły muzyki elektroakustycznej. W świecie kojarzonym z natchnieniem, trudnym do nazwania i przewidzenia błyskiem geniuszu, sławę i uznanie zdobył człowiek, który godził ze sobą światy artystyczny i czysto techniczny. Eugeniusz Rudnik zmarł 24 października 2016 roku. 

Eugeniusz Rudnik

Eugeniusz Rudnik jest jednym ze współtwórców Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia, fot. materiały prasowe filmu "15 stron świata"

Do Polskiego Radia zgłosił się sam. Był 1955 rok, a on miał za sobą konflikt z przełożonym z Wojskowej Akademii Technicznej, przez co trafił do więzienia. Karę odpracowywał w kopalni. W radiu znalazł się przez przypadek. Początkowo był tam nadzorcą hydraulików, stolarzy i malarzy. W 1958 roku zaczął pracę w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia, utworzonym rok wcześniej. To było czwarte miejsce w Europie profesjonalnie zajmujące się twórczością elektroniczną. Najpierw Rudnik został zatrudniony jako technik. Studia na Politechnice skończył dopiero niemal dekadę później – w 1967 roku.

Muzyka ze śmieci

Wtedy miał już na swoim koncie pierwsze próby kompozytorskie. I to próby niezwykłe. Jako człowiek odpowiedzialny za sprawy techniczne, a nie wykształcony muzyk, dostrzegał takie możliwości elektroniki, które warto wykorzystać w utworach muzycznych. To była awangarda w najczystszej postaci, bardziej awangardowa niż prace zawodowców. Rudnik korzystał z dźwięków odrzucanych przez reporterów. "Przesłuchiwałem odrzuty po kilka razy i wyłapywałem to, czego przy jednym nie słychać. Na przykład chwilowe zawahanie w głosie. Albo dziwną zmianę akcentu. Odkrywałem, że na przestrzeni sekundy potrafią rozgrywać się całe dramaty, które powiedzą o człowieku prawdę" – mówił w rozmowie z Jędrzejem Słodkowskim opublikowanej w "Dużym Formacie".

Jedno z pierwszych kompozytorskich dzieł inżyniera to "Kolaż" z 1965 roku. Można powiedzieć, że ten utwór za sprawą samego tylko tytułu najlepiej charakteryzuje całą twórczość legendy Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia. W tekście "Dlaczego Eugeniusz?" Antoni Beksiak pisał o pracy Rudnika tak: "Zawsze klarowny, czytelny, nawet w rdzennej sonorystycznej awangardzie, celuje w stosowaniu znajomych, lecz odrealnionych brzmień. Nasyca utwory ciepłem, emocją i wrażliwością na barwę, sugestywnie kreuje nastroje. Hałasy, zgrzyty, sygnały brzmią niby blaszane ptaki (drugi "Poemat", 1976), tupnięcia basu układają się jak w muzyce tanecznej, echa i rytmy brzmią jak w nurcie dub ("Gilotyna", 1989), abstrakcyjne struktury papuguje ludzki głos zrekonstruowany z fonemów ("Mobile", 1972), groźny oddech rodem z filmu s-f brzmi w "Korzeniu" (1965)".

 

Współpraca z mistrzami

Co ciekawe, komponowanie, podobnie jak praca w Polskim Radiu, przydarzyło się Rudnikowi przypadkiem. Zaczął się tym zajmować, kiedy nie miał zleceń jako inżynier i realizator dźwięku. Jego podstawowe obowiązki w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia polegały bowiem przede wszystkim na pomaganiu kompozytorom. "Teoretycznie jego rola ograniczała się do zadań technicznych, ale że kompozytorzy często nie mieli zielonego pojęcia o tym, jak ciąć i kleić taśmę, obsługiwać magnetofony czy generatory dźwięku w taki sposób, by skomponować utwór muzyczny, Rudnik musiał wykazywać się także zmysłem artystycznym, a czasem – choć sam tego wprost nie mówi – odwalał za nich większość roboty" – pisał w "Gazecie Wyborczej" Jędrzej Skłodkowski.

Rudnik pracował przy realizacji dzieł Krzysztofa Pendereckiego (m.in. utworu "Ekecheirija" na otwarcie igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 roku), Andrzeja Markowskiego, Włodzimierza Kotońskiego, Bogusława Schaeffera, Stanisława Radwana czy Andrzeja Dobrowolskiego. Skomponowaną lub zrealizowaną przez absolwenta PW muzykę można było usłyszeć w spektaklach Teatru Polskiego Radia, Teatru Telewizji, programach radiowych i telewizyjnych oraz filmach.

Sława Rudnika przekroczyła granice Polski. Dla norweskiego kompozytora Arne Nordheima zrealizował dzieło na Wystawę Światową w Osace. Jego przesłaniem była ochrona środowiska. Utwór brzmiał nieprzerwanie przez sześć miesięcy. Z kolei Karlheinz Stockhausen – legenda muzyki elektronicznej i elektroakustycznej – zaproponował mu posadę asystenta. Rudnik ją jednak odrzucił, bo nie chciał ryzykować – wyjazd mógł oznaczać trwałą emigrację.

 

Po prostu kawałek taśmy

"Toczyły i toczą się dyskusje, czy to, co my robiliśmy, jest w ogóle muzyką" – pisał 28 października 1960 roku w swoim dzienniku, cytowanym w dokumencie "15 stron świata" w reżyserii Zuzanny Solakiewicz. To próba przeniesienia pracy Rudnika na język filmowy.

O podejściu inżyniera do muzyki wiele mówi odpowiedź na pytanie, czym jest dla niego dźwięk, także cytowana w filmie "15 stron świata": "Dla mnie to jest po prostu kawałek taśmy magnetofonowej, na której ten dźwięk został zapisany, tzn. zjawisko, które wcześniej mogliśmy obserwować tylko w momencie jego dziania się, teraz zatrzymane, zapisane, zmaterializowane w postaci kawałka taśmy (…) zjawisko dziejące się w czasie i często niepowtarzalne".

Film "15 stron świata" można za darmo obejrzeć na stronie Ninateki

 

Agnieszka Kapela

Biuro ds. Promocji i Informacji

____________

Na podstawie:

"15 stron świata", reż. Zuzanna Solakiewicz, Niemcy, Polska 2014, http://ninateka.pl/film/15-stron-swiata-zuzanna-solakiewicz, dostęp: 27 października 2016 r.

Antoni Beksiak, Dlaczego Eugeniusz?, http://culture.pl/pl/artykul/dlaczego-eugeniusz, dostęp: 27 października 2016 r.

Małgorzata Kosińska, Eugeniusz Rudnik, http://culture.pl/pl/tworca/eugeniusz-rudnik, dostęp: 27 października 2016 r.

Marek Zwyrzykowski, Studio Eksperymentalne Polskiego Radia i początki muzyki elektroakustycznej w Polsce, http://culture.pl/pl/artykul/studio-eksperymentalne-polskiego-radia-i-poczatki-muzyki-elektroakustycznej-w-polsce, dostęp: 27 października 2016 r.

Eugeniusz Rudnik, legenda Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia. Rzęch, Bzdryngiel i Wysięk, rozmowę przepr. Jędrzej Skłodkowki, http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,13667784,Eugeniusz_Rudnik__legenda_Studia_Eksperymentalnego.html, dostęp: 27 października 2016 r.

Jędrzej Skłodkowki, Eugeniusz Rudnik na ekranie, koncercie i płycie. "Główny Taśmociął" triumfuje po osiemdziesiątce, http://wyborcza.pl/1,75410,16404431,Eugeniusz_Rudnik_na_ekranie__koncercie_i_plycie___Glowny.html, dostęp: 27 października 2016 r.

Eugeniusz Rudnik, mistrz muzycznej awangardy, nie żyje, http://www.polskieradio.pl/8/4933/Artykul/1684164,Eugeniusz-Rudnik-mistrz-muzycznej-awangardy-nie-zyje, dostęp: 27 października 2016 r.